| OPIS |
|
Puszcza Knyszyńska rozciąga się na obszarze od granicy z Białorusią
po zalew Siemianówka na południu i Bagna Biebrzańskie na północy. Jest
bardzo zróżnicowana roślinnie i pod względem zbiorowisk leśnych nawet
bogatsza od Puszczy Białowieskiej. Drzewostany są niestety w większości
eksploatowane i nawet w rezerwatach spotyka się wycinki drzew kornikowych. |
| Rezerwat Krzemianka |
|
|
|
Rezerwat „Krzemianka” znajduje się w zachodniej części Puszczy Knyszyńskiej,
przy krajowej 8-mce, zaledwie kilkanascie kilometrów na płn. od
Białegostoku. Znany jest głownie ze starożytnej kopalni krzemienia, jednak
nie sposób przejść obojętnie obok jej walorów przyrodniczych. Mimo, że położony przy ruchliwej szosie, charakter tego miejsca jest zupełnie niepowtarzalny. Dostać się tu najlepiej własnym samochodem, który zostawiamy na maleńkim parkingu na poboczu drogi. Sam rezerwat jest bardzo dobrze oznakowany, a wzdłuż drewnianej kładki, po której się poruszamy na jego terenie, znajduje się kilka tablic informujących nas o zaletach miejsca w którym się znaleźliśmy. Charakterystyczna dla tego rezerwatu jest duża ilość martwego drewna w różnej fazie rozkładu. W zatorfionej dolinie występuje głownie łęg jesionowo–olszowy, natomiast na wyniesieniach w północnej części rezerwatu grąd, a liczne wykroty i wiatrołomy jeszcze bardziej podkreślają, niepowtarzalny klimat tego miejsca. Przepływająca przez rezerwat rzeczka Krzemianka i jej leśne rozlewiska wywołane działalnością bobrów, nadają dodatkowo „dzikości” temu miejscu. Rezerwat jest urokliwy o każdej porze roku. Zarówno zima, gdy wszystko przykrywa snieg, jak i wiosną, gdy szemrzą leśne strumyki, a cały las, aż dudni od ptasiego śpiewu. I mimo że sama kładka, z której możemy podziwiać tę cześć puszczy, ma niewiele ponad 1km. to jednak są to, tak jakby najpiękniejsze fragmenty lasu w pigułce. Na końcu kładki czeka nas jeszcze jedna atrakcja. Dwa źródliska, czyli miejsca z których biorą swoj początek leśne strumienie, a woda wypływa wprost z ziemi i nawet podczas najwiekszych mrozów nie zamarza. Jeśli zaś bedziemy uważnymi obserwatorami, mamy szansę wypatrzeć tu wiele niepowtarzalnych i rzadkich przedstawicieli puszczańskiej flory i fauny. Na terenie rezerwatu i na jego skraju obserwowano wszystkie, oprócz dwóch, europejskie gatunki dzięciołów. Z ptaków drapieżnych, lęgną się w okolicy : orliki krzykliwe, trzmielojady i bielik. Z ciekawszej „drobnicy” w sezonie lęgowym spotkać można: zniczka, muchołówkę małą (min. 3 śpiewające samce), a nawet wójcika. Występuje tu także jarząbek (5-7 par), samotnik (2-3 pary), zimorodek ( 1 para), orzechówka. Niewykluczone też, że przy odrobinie szczęścia, uda nam się wypatrzeć, na skraju świerczyny, naszą najmniejszą sowę - sóweczkę. W borach poprzecinanych zrębami, na południe od rezerwatu, dość liczne są: lelki i włochatki. Występuje tu również, bardzo rzadki już, ostrożny i nieuchwytny „duch puszczy”, ryś. O jego obecności w tym miejscu świadczą najcześciej jedynie ślady, pozostawione zimą na świeżo spadłym śniegu. Tę bogatą faunę, rezerwat zawdzięcza głownie dużej ilości zgromadzonej w nim wody i dość dobrze zachowanym, urozmaiconym drzewostanom. W chwili obecnej, kładka obejmuje jedynie zachodnią część rezerwatu, ale prawdopodobnie będzie ona wkrótce rozbudowywana. Jedynym mankamentem rezerwatu, który przypomina nam, że nie jesteśmy w do końca „dzikim” lesie, jest hałas drogi, przecinającej rezerwat na pół. Niepokojąca jest szpecąca krajobraz wycinka kilkunastu dorodnych świerków tuż przy ścieżce. Grzegorz Grygoruk (fot), Tomasz Tumiel
|
|
|